|
Funkcjonowanie dzieci Świadków Jehowy w środowisku
szkolnym
Spośród wielu trudności,
z którymi dzieci Świadków Jehowy muszą się borykać, na uwagę zasługują
ograniczenia w kontaktach społecznych i restrykcyjny, oparty na ideologii,
system wychowawczy. Sporo problemów młodzi Świadkowie mogą mieć w szkole, gdyż
Organizacja sztywno nakreśla ich rolę i sposób funkcjonowania w tej
instytucji. Na zewnątrz dzieci wyznawców mogą
zachowywać się poprawnie, nieraz nad wyraz uprzejmie - ale nie powinny
nawiązywać bliższych relacji w środowisku szkolnym (i nie tylko szkolnym,
również na swoim własnym podwórku).
Zwykle zabronione lub odradzane są też następujące formy zaangażowania
w szkole. Jest
to udział w zajęciach pozaszkolnych. „Jak Państwo zapewne
zauważyli – większość młodocianych Świadków Jehowy nie
bierze udziału w zajęciach pozalekcyjnych, którym patronuje
szkoła (…). Rodziny Świadków Jehowy mają swój
własny plan zajęć, który się skupia wokół
oddawaniu czci Bogu (…), dzięki temu mają je
[dzieci] zawsze pod kontrolą. Z uwagi na coraz niższe mierniki moralne,
zależy nam na tym, aby nasza młodzież przebywała w odpowiednim
towarzystwie.”[16] Większość kółek zainteresowań nie jest
polecanych młodzieży Świadków. „Często jednak takie kółka [zainteresowań] służą
przede wszystkim prowadzeniu ożywionego życia towarzyskiego. Dało się
zauważyć, że udział w tego rodzaju zajęciach grupowych, prowadzi do
niemoralności. Ze względu na tę możliwość uważamy, że zapisanie się do szkolnego
kółka zainteresowań wymaga starannego przemyślenia”.[17] Większość rodziców Świadków Jehowy, z uwagi na groźbę
„niemoralności” nie zezwala swoim dzieciom na uczestnictwo w kółkach
zainteresowań.
Młody Świadek Jehowy nie
może brać również udziału w zawodach sportowych odbywających się na terenie
szkoły. „(…)rodzice świadków odnoszą wrażenie, że w szkole przywiązuje się
niekiedy zbyt wielką wagę do sportu (…). Mają nadzieje, że ich dzieci obiorą
karierę sług Bożych, a nie sportowców. Toteż rodzice będący Świadkami Jehowy
zachęcają dzieci, żeby czas pozaszkolny poświęcały przede wszystkim na sprawy
duchowe, a nie na doskonalenie w sporcie (…). Uważamy, że przez uczestniczenie w
zorganizowanym sporcie młody Świadek Jehowy jest narażony na przebywanie w złym
towarzystwie. Jesteśmy przeświadczeni o szkodliwości ducha rywalizacji w
dzisiejszym sporcie.[18]
Młodzież Świadków nie
może startować w konkursach piękności, bo, „dziewczyna będąca Świadkiem Jehowy
pogwałciłaby zasady moralne, gdyby została królową piękności, ponieważ według
Biblii nie należy gloryfikować ludzi”.[19]
Młoda dziewczyna będąca Świadkiem Jehowy nie może mieć poczucia swojego
fizycznego piękna, z uwagi na możliwość popadnięcia w pychę.
A co z zabawami
szkolnymi? „Może państwo zauważyli, że młodzi Świadkowie najczęściej nie biorą
udziału w zabawach szkolnych ani w innych urządzanych w szkole spotkaniach
towarzyskich. Dlaczego? Zazwyczaj pali się tam tytoń, nadużywa alkoholu, a nieraz dochodzi do skandalicznych
wybryków seksualnych. Kto uczestniczy w takich zabawach, ten prawie
nieuchronnie popada w złe towarzystwo”.[20]
Czy młodzi Świadkowie
mogą brać udział w teatrzykach szkolnych? „(…) poza tym udział w takim
przedsięwzięciu [teatrzyk szkolny] może zabierać czas i może być
związany z przebywaniem w nieodpowiednim towarzystwie”.[21] Organizacja świadków Jehowy nie popiera zatem udziału
swojej młodzieży w teatrzykach szkolnych.
Rodzice będący Świadkami Jehowy nie
godzą się na to, aby ich dziecko, które jeszcze nie dorosło do małżeństwa,
przebywało sam na sam z osobą odmiennej płci jak para zakochanych”.[22] Młodzi Świadkowie nie mogą w myśl tych
słów umawiać się na randki.
Świadkowie Jehowy są
znani z tego, że tak edukują swoja młodzież, aby nie pozdrawiała sztandaru
państwowego, ani nie śpiewała hymnów państwowych ani innych pieśni
patriotycznych. „Dlaczego nie oddajemy czci sztandarowi przez pozdrawianie go?
Ponieważ takie pozdrowienie uznajemy za akt uwielbienia (…), nie możemy oddawać
czci Boskiej komuś, lub czemuś poza naszym Bogiem Jehową .[23] „Kiedy więc inni uczestniczą w pozdrawianiu
sztandaru i ślubowaniu wierności, nasze dzieci spokojnie stoją. Gdyby
jednak z jakiegoś powodu ceremonia pozdrawiania sztandaru odbywała się
w ten sposób, że samo powstanie z miejsc równałoby się
wzięciu w niej udziału, wówczas nasza młodzież będzie siedzieć.
Poza tym nie bierzemy udziału
w paradach patriotycznych
świadczyłoby to o poparciu czegoś co ma
być uczczone przez taką paradę. Pozostajemy neutralni
W niektórych okolicznościach uczeń
może ze względu na sumienie poczuć się zmuszony poprosić o zwolnienie go z
udziału w zajęciach”.[24]; „Hymn państwowy
jest swego rodzaju modlitwą, pod którą podłożono muzykę (…), więc nie bierzemy
udziału w śpiewaniu pieśni, w których wywyższa się jakikolwiek naród na ziemi”;
„Niekiedy podczas świąt obchodzonych w szkole albo na spotkaniu z uczniami z
innego kraju gra się hymny państwowe. Zazwyczaj obecni maja tylko powstać z
miejsc, by dać do zrozumienia, że podzielają uczucia wyrażane w pieśni. W takich
wypadkach młodociani Świadkowie nie wstają, lecz siedzą. Gdyby jednak nasza
młodzież już stała przed zagraniem hymnu, to nie potrzebuje umyślnie siadać, bo
przecież nie wstała specjalnie do hymnu. Gdyby natomiast oczekiwano od
obecnych powstania z miejsc oraz śpiewania, to nasi młodzi mogą
powstać z miejsc i z szacunkiem pozostać w
takiej postawie. W tym przypadku powstrzymywaniem się od śpiewania dają do
zrozumienia, że nie podzielają uczuć wyrażanych w pieśni”.[25] Młodzi Świadkowie są dokładnie poinstruowani jak się
zachować, kiedy ich szkolni rówieśnicy wykonują polecenia, jakkolwiek związane z
patriotyzmem.
Młodzi Świadkowie również „nie
wtrącają się do polityki szkolnej. Co to
oznacza? Otóż, „W wielu szkołach wybiera się
uczniów do samorządu klasowego (…).Jednakże młodociani
Świadkowie Jehowy nie mieszają się do polityki szkolnej ani przez
przyjmowanie stanowisk z wyboru, ani przez wybieranie innych na takie
stanowiska. Gdyby ich, więc mianowano albo wybrano
na takie stanowisko, wówczas
taktownie odmówią”.[26] Zakaz
brania udziału w demokratycznych wyborach obowiązuje również dorosłych
członków Organizacji Świadków Jehowy. Młodzież Świadków Jehowy nie może również
obchodzić urodzin (przypisywanie człowiekowi czci). Dlatego Świadkowie nie biorą
udziału w przyjęciach, śpiewach, dawaniu prezentów; dotyczy to także imienin.
Zakaz ten dotyczy również Świąt Wielkanocnych, Zaduszek,
Wszystkich Świętych, Nowego Roku, Dnia Świętego Walentego, Dnia Matki
itd. „Sumienie nie pozwala Świadkom Jehowy uczestniczyć w
zajęciach z okazji takich świąt i dlatego nie śpiewają wtedy ani nie
grają na instrumentach żadnych pieśni,
nie uczestniczą w
odgrywaniu sztuk scenicznych ani w
paradach, nie rysują, nie malują ani nie wykonują w ramach zajęć
praktycznych niczego, co miałoby jakikolwiek związek ze świętami, nie
chodzą na przyjęcia, aby tam jeść i pić itp. Bardzo sobie cenimy
gdy nauczyciele życzliwie zwalniają nasze dzieci
z udziału
w zajęciach,
które mają
coś wspólnego z
tego rodzaju świętami i uroczystościami.[27] Młodzi Świadkowie nie powinni, zgodnie z zaleceniami
Organizacji: uczestniczyć w zajęciach pozaszkolnych, kółkach zainteresowań,
zawodach sportowych, zabawach szkolnych. Towarzystwo Strażnica sugeruje swojej
młodzieży szkolnej, aby nie brała udziału w konkursach piękności, teatrzykach
szkolnych, nie umawiała się na randki. Młodzież Świadków Jehowy nie pozdrawia
sztandaru państwowego, nie śpiewa pieśni patriotycznych ani hymnu państwowego,
„nie wtrąca się do polityki szkolnej”. Wolny czas powinna spędzać w gronie
współwyznawców, nie „nawiązując przyjaźni ze światem”, czyli z innowiercami.
Ciągłe wycofywanie się
z życia społecznego, szkoły, klasy, do której uczęszcza dziecko prowadzi do jego
alienacji. Prowadzi to do swoistego naznaczenia, stygmatyzacji dziecka Świadków
Jehowy. Dziecko żyje w ciągłym napięciu, niepewności, czy nie zrobiło czegoś
nie zgodnego z „jego” sumieniem. Jeśli dochodzi do „przewinienia” pojawia się
poczucie winy, co w połączeniu z częstym odrzuceniem przez rówieśników może być
katastrofalne w skutkach. Dzieci Świadków Jehowy nierzadko „odstają” od swoich
rówieśników, środowiska, w którym żyją, funkcjonują. Jak wiemy, większość
ludzi, najwcześniejszych zwłaszcza dzieci, nie lubi inności. Młodzież świadków
Jehowy, za wytycznymi Organizacji, „nie brata się z tym światem”, nie bierze
udziału w życiu szkoły, izoluje się od społeczeństwa. Prowadzi to często do
tego, że są to dzieci bardzo samotne, odrzucone przez środowisko rówieśnicze.
Młody człowiek potrzebuje, z racji swojego etapu rozwojowego, akceptacji,
poczucia przynależności do grupy. Czasem tę potrzebę realizuje środowisko
rówieśnicze w samej Organizacji, jednak młody Świadek Jehowy musi przecież
funkcjonować poza nią. Organizacja przedstawia „świat”, jako wcielenie zła,
środowisko pełne potępionych przez Jehowę ludzi, od których należy trzymać się z
daleka, nie nawiązywać z nimi bliższych przyjaźni (oprócz aktywności
głosicielskiej). Prowadzi to bezwarunkowo do zachwiania poczucia bezpieczeństwa
poza Organizacją i lęku przed ludźmi, którzy nie są jej częścią.
Niestandardowe
zachowania dzieci
Świadków
Jehowy, spotykające się z dezaprobatą rówieśników, znajdują
niestety swoje odzwierciedlenie w kontaktach tych dzieci z nauczycielami.
Nauczyciele, często nie rozumiejąc zachowań dzieci Świadków Jehowy, napiętnują
je. Aby zrozumieć pobudki, jakimi kierują się te dzieci, trzeba poznać dogłębnie
środowisko, w jakim one funkcjonują.
Konkludując, należy uznać
środowisko wychowawcze (tworzone przez zaangażowanych Świadków Jehowy) za
odzwierciedlenie instytucji totalitarnej. Dzieci Świadków Jehowy nie mają, więc
dużych szans na szczęśliwe doświadczenie dzieciństwa, okresu dorastania oraz na
rozwój dojrzałej osobowości. Od najwcześniejszych lat są one, wprowadzane
(często zmuszane) w rutynę życia organizacyjnego. Jednocześnie zgodnie
z zaleceniami Towarzystwa, izoluje
się je od środowiska rówieśników co prowadzi do różnorodnych konfliktów ze
światem zewnętrznym.. Dlatego, już jako dzieci, potem jako dorośli - nierzadko
wymagają specjalistycznego wsparcia psychologicznego lub psychiatrycznego.
Ewelina Smetaniuk
----------------------------------------------------
[16] Świadkowie Jehowy
a szkoła, wyd. Świadków Jehowy, Brooklyn 1990, s. 22.
|
|